7 kwietnia 2013

Otul się zapachem część 3 - olejki zapachowe

"Słowami można zastąpić zapach i dotyk. 
Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi.  
Zapach można tak opisać, że nabierze smaku i kolorów. "


Zgadzacie się z tym? 


Nie od wczoraj wiadomo, że jestem ogromnym freak'iem zapachowymi.  Uwielbiam wszelkie pachnące bajery, które uprzyjemniają mi codzienność. Kto nie lubi otulić się przyjemnym zapachem po ciężkim dniu?

Kolejnymi "bajerami" zapachowymi są olejki zapachowe.

Olejki zapachowe zna chyba każdy. To jeden z pierwszych, stosowanych przez nas sposobów, (obok kadzidełek) na udekorowanie naszych domów zapachem. Są bardzo łatwo dostępne i najczęściej niedrogie.

W przypadku olejków zapachowych potrzebujemy:
- olejek w ulubionym zapachu
- kominek zapachowy
- tealight
- woda



Jak sobie z tym poradzić wie chyba każdy. Do kominka wlewamy wodę oraz kilka kropelek olejku, zapalamy tealight i po kilkunastu minutach możemy cieszyć się pięknym zapachem w naszym pokoju.

Intensywność zapachu możemy oczywiście stopniować, w zależności od ilości olejku, którą wlejemy do kominka. Pamiętajmy tylko, żeby nie przesadzić, bo zapach stanie się przytłaczający a tego nie chcemy.

Olejki możemy kupić praktycznie wszędzie. Ceny są różne ale bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie.



Nepenthes:

Ciężko jest znaleźć olejek za kilka zł, który na dodatek będzie pachniał w miarę naturalnie, przyjemnie. Mam kilka olejków widocznych na zdjęciach powyżej (i sporo już za sobą) i bywało z nimi różnie.

Wartym polecenia jest olejek, który otrzymałam dzięki uprzejmości Pani Kasi ze sklepu Aromatella. Pachnie owocami leśnymi i naprawdę wyjątkowo przypadł mi do gustu. Kilka kropelek wystarczy, żeby w pokoju unosił się przyjemny delikatny zapach owoców.

Ja najczęściej odpalam kominek na około 4 godziny (przybliżony czas palenia jednego tealight'u). Zapach owoców leśnych unosi się w pokoju jeszcze długo po zgaszeniu świeczki. To naprawdę fajne rozwiązanie dla osób, które lubią delikatne zapachy na długo pozostające w pokoju.Do tego zapach jest naprawdę przyjemny i naturalny. Nie wyczuwam w nim żadnej sztuczności, co niestety jest delikatnie wyczuwalne w przypadku olejku o zapachu truskawkowym.


Innymi zapachami, które do tej pory polubiłam były: zapach wiosenny oraz olejek o zapachu zielonej herbaty :) W tym przypadku również kilka kropelek wystarczy, żeby w pokoju unosił się delikatny, przyjemny zapach. Olejki te również pachną bardzo przyjemnie i nie wyczuwam w nich sztuczności. Pozostałe olejki widoczne na zdjęciach wyżej (na początku postu)  kupiłam w sklepach stacjonarnych. Koszt to kilka zł.

Co jeżeli olejek, który kupiliśmy pachnie sztucznie?

Oczywiście jeżeli zapach jest bardzo chemiczny i sztuczny niewiele możemy zdziałać. Jeżeli natomiast jest to delikatnie wyczuwalne możemy sobie z tym całkiem fajnie poradzić. Musimy przede wszystkim delikatnie dawkować olejek, który wlewamy do kominka. W tym przypadku stosujemy się do zasady "im mniej tym lepiej". Możemy również wspomóc się w tym przypadku tealight'em zapachowym (najlepiej o zapachu zbliżonym lub współgrającym z zapachem olejku). Zapach unoszący się w pokoju będzie delikatny i przyjemny dla naszych nosków :)



Do olejków zapachowych używam takiego kominka:


Jest głęboki i nalewając do niego wodę mam pewność, że nie wyparuje ona przed wypaleniem się świeczuszki. Trzeba na to uważać, bo kiedy woda wyparuje, olejek zaczyna się przypalać a tutaj już jeden mały kroczek do brzydkiego zapachu. Nagrzany kominek może również pęknąć.

Olejki zapachowe możemy używać również do odświeżania naszego potpourri oraz do tworzenia własnych zapachowych świec :) Wystarczy je wtedy wymieszać z woskiem zanim zastygnie.


Ann:

Moja przygoda z olejkami tak naprawdę zaczęła się z powodu otrzymania przesyłki od firmy Aromatella. W zasadzie jakieś 3 lata temu, w sklepie 'wszystko po 2,50zł' pod wpływem emocji kupiłam olejek o zapachu melona, niestety nie miałam jak go użyć, ponieważ nie posiadałam kominka. Dopiero paczka od aromatelli zmobilizowała mnie do jego kupna. Czym prędzej poleciałam po kominek i zabrałam się do testów.



Przyznaję się więc bez bicia, że nie mam żadnego porównania do innych olejków. Mogę Wam tylko powiedzieć kilka słów o olejkach Aromatelli i tym nieszczęsnym olejku ze sklepu 'po 2,50zł'.

Co do Aromatelli, tylko zapach Angel Wings przypadł mi do gustu, drugi, czyli bryza morska, to zupełnie nie mój zapach, więc nawet go nie użyłam.

Angel Wings, to odpowiednik perfum Thierry Mugler Angel. Gdy pierwszy raz je poczułam, oczywiście stwierdziłam, że to śmierdziel. Jednak z powodu miłości mojej koleżanki z pracy do tych perfum, musiałam się do nich przyzwyczaić. Teraz zupełnie mi nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie, jest w nich coś, co mi się podoba, dlatego ucieszyłam się, że w paczce od Aromatelli znalazłam właśnie ten olejek.

Co do trwalości, naprawdę wystarczy kilka kropel, żeby cały dom wypełnił się zapachem. Potem tylko muszę wytrzymać krzyki mojego taty i brata pt. 'Co tak śmierdzi?!' ;) i mogę wraz z mamą cieszyć się zapachem Angel Wings.

Jeśli chodzi o olejek ze sklepu 'po 2,50zł', pachnie idealnie, arbuzowo-melonowo! No bajka! Jednak jest mały problem, coś dziwnego dzieje się z nim po wlaniu do kominka, mianowicie tworzy się wielka kula olejkowa, która nie daje żadnego zapachu. Buu... buu... a tak ładnie się zapowiadało. Spróbuję jeszcze wlać olejek do wody destylowanej, tak jak podpowiedziała mi Nepenthes. Mam nadzieję, że wtedy zadziała. :)

Teraz, gdy już mam kominek i wiem, jak fajnie działają olejki, na pewno nie będę przechodziła obok nich obojętnie w sklepach. Nie są drogie, a naprawdę zapach długo utrzymuje się w powietrzu. :)



Dziękujemy za przesłanie produktów do testów.



Zapraszamy również na  facebook'ową stronę Aromatelli :) 

7 komentarzy:

  1. U mnie wszyscy w domu wrzeszczą "co tak śmierdzi?" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja co do zapachów poluję na woski z YC :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek o zapachu melona <3 musze, no musze go kupic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę go poniuchać ! (I być może kupić :D)

      Usuń

Będzie nam bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. :) Na wszystkie pytania odpisujemy pod postem, pod którym zostały zadane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...